Projekt katalogowy czy dedykowany: Jakie rozwiązanie sprawdzi się w centrum logistycznym vs fabryce?

6 min
Projekt katalogowy czy dedykowany: Jakie rozwiązanie sprawdzi się w centrum logistycznym vs fabryce?

Operator e‑commerce podpisał umowę na budowę hali według katalogowego projektu z 24 dokami dla aut ciężarowych. Po trzech miesiącach od rozpoczęcia inwestycji postanowił dołożyć nowe urządzenia. Nagle okazało się, że słupy blokują suwnice, a posadzka nie wytrzyma obciążenia regałów.

Na sąsiedniej działce Inwestor z branży produkcyjnej zrezygnował z gotowego projektu hali i wykonał projekt dedykowany pod swoją technologię oraz potrzeby. Rozpoczął produkcję zaledwie o osiem tygodni później niż jego sąsiad, ale uniknął kosztownych działań naprawczych oraz zbędnego stresu podczas samej budowy.

W branży logistycznej kuszą standardy: szybko, przewidywalnie i tanio. W produkcji prawie zawsze wygrywają rozwiązania “szyte na miarę”.

Podstawą w tej sytuacji jest zrozumieć, gdzie kończy się sens projektu katalogowego, a gdzie sens projektu dedykowanego. Poniżej cztery kluczowe wątki, które w praktyce mają wpływ na budżet inwestycji, czas realizacji oraz rozpoczęcie działalności operacyjnej.

1) Czym naprawdę jest projekt katalogowy – i jakie ma granice?

Projekt katalogowy to sprawdzona „platforma”: powtarzalna siatka słupów, typowa wysokość, standardowe doki, typowa posadzka, moduł biurowy, proste instalacje. Jego siła to czas i koszt – gotowe rozwiązania, szybkie uzgodnienia, tanie modyfikacje w granicach systemu.

Główną wadą tego rozwiązania jest ograniczona elastyczność, jeśli chodzi o wprowadzanie potencjalnych zmian. Jeśli w zakładzie stosujemy indywidualną technologię, automatykę, chłodnie, sortery, ponadnormatywny ruch czy regały wysokiego składowania, katalog bywa jak garnitur „M”: założyć się da, ale ramiona uwierają. „Lekka personalizacja” kończy się wtedy lawiną działań naprawczych: jak zwiększenie liczby słupów, mostki pod trasy, wymiany posadzki, przeróbki ramp, itd.

Zapamiętaj: Projekt katalogowy traktuj jako bazę w której możesz wprowadzić zmiany do poziomu 20%. Jeżeli lista Twoich uwag do projektu katalogowego wymaga zmiany 50% projektu to bezpieczniej i taniej będzie sięgnąć po rozwiązanie “szyte na miarę”.

Oszczędności na starcie w przyszłości będą generować OPEX (koszty miesięczne), wynikające z przestojów lub trudności logistycznych.

2) Centrum logistyczne: kiedy projekt z katalogu wystarczy, a kiedy trzeba go „uszyć” dla Ciebie?

Katalog działa świetnie, gdy biznes jest przewidywalny: klasyczny magazyn dystrybucyjny, sezonowe piki, standardowe palety, niewielka automatyka, brak chłodu. Tu liczy się szybkie otwarcie, dobra lokalizacja, sensowny układ doków i plac manewrowy. Standard w takiej sytuacji „robi robotę”.

Czytaj dalej za darmo

Zarejestruj się, aby uzyskać dostęp do pełnej treści tego i innych artykułów.

Zarejestruj się bezpłatnie

Masz już konto? Zaloguj się

Materiały do pobrania Wymagane logowanie

Checklista - Projekt katalogowy czy dedykowany

Zaloguj się

Przeczytaj inne nasze artykuły

Architektura Przemysł Logistyka
Przygotowanie do rozmowy z architektem: jak przekazać wymagania biznesowe żeby otrzymać satysfakcjonujący efekt końcowy

Przygotowanie do rozmowy z architektem: jak przekazać wymagania biznesowe żeby otrzymać satysfakcjonujący efekt końcowy

Inwestor przyniósł wizualizację na pierwsze spotkanie z architektem. Ładną i „gotową do druku”. Po tygodniu wspólnych analiz wyszło, że brakuje sześciu doków i ponad dwustu metrów kwadratowych na strefę zwrotów. Okazało się, że dział logistyki liczy powierzchnię inaczej niż dział marketingu, więc projekt trzeba było układać od nowa, a to miało przełożenie na harmonogram oraz budżet inwestycji.

Przemysł Planowanie Przestrzenne Logistyka
Dojazd do fabryki: znaczenie dostępu do dróg publicznych w logistyce przedsiębiorstwa

Dojazd do fabryki: znaczenie dostępu do dróg publicznych w logistyce przedsiębiorstwa

Inwestor kupił teren przy drodze krajowej. Lokalizacja wydawała się być idealna. W praktyce zjazd wymagał przebudowy skrzyżowania, a lokalna organizacja ruchu zakazywała wjazdu TIRów w godzinach porannych. Pierwsze TIRy krążyły po okolicy, dostawy się spóźniały, a produkcja startowała z ciągłym korkiem dostaw przy bramie wjazdowej. Dostęp do drogi publicznej nie jest „detalem formalnym”. To niezwykle istotny element mający wpływ na życie zakładu. Decyduje o czasie dostaw, bezpieczeństwie manewrów i nerwach zespołu logistyki. Widzieliśmy wiele działek „z dostępem” tylko na papierze – bez realnego zjazdu, z wąską drogą dojazdową, z mostem o ograniczonej nośności albo z zakazem wjazdu ciężarówek na jedynej sensownej trasie. Poniżej cztery obszary, które przesądzają, czy Twoja fabryka naprawdę „będzie przy drodze”, czy tylko tak wygląda to na mapie.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, a odpowiemy na wszystkie Twoje pytania

Wyślij wiadomość